Perseidy 2019

Noc spadających gwiazd już niedługo. Perseidy stały się w ostatnich latach wręcz społecznym fenomenem i każdego roku na obserwacje pod chmurką przyciągają prawdziwe tłumy. Czy tak będzie też w tym roku? Porzuć monitor i wyjdź obserwować Perseidy – zachęca popularyzator astronomii Karol Wójcicki i opowiada nam, czego możemy spodziewać się w tę magiczną sierpniową noc.

Perseidy, podobnie jak w poprzednich latach, będą miały swoje maksimum w nocy z 12 na 13 sierpnia – to właśnie wtedy po zapadnięciu zmroku będziemy mogli podziwiać deszcz meteorów. W noc spadających gwiazd będzie co podziwiać, bo możemy spodziewać się nawet 100 zjawisk w ciągu jednej godziny. Perseidy będą wtedy ślizgać się po niebie z prędkością 59 kilometrów na sekundę (!).

Niestety tym razem w obserwacjach nocnego nieba będzie nam przeszkadzał księżyc, a to przez zbliżającą się pełnię. Blask Srebrnego Globu nieco ograniczy widoczność Perseidów, ale to nie powód, by ich nie wypatrywać. Gdzie więc patrzeć w niebo? Najlepiej z dala od świateł. – Jeśli uda nam się wydostać z miasta i pojechać gdzieś na wieś, z dala od lamp ulicznych, będziemy mogli zobaczyć od około 20 do 40 meteorów w ciągu godziny – mówi nam znany popularyzator astronomii i autor bloga „Z głową w gwiazdach”, Karol Wójcicki.

Perseidy można obserwować samemu, albo wybrać się na organizowane w wielu miejscach Polski spotkania pod chmurką. W tym roku na wspólne obserwacje nocnego nieba Karol Wójcicki zaprasza poza Warszawę. Na blisko trzygodzinne podpatrywanie spadających gwiazd wybrał Górki Szymona w Piasecznie, choć z uczestnikami imprezy spotka się dzień przed maksimum roju Perseidów. To doskonała opcja zwłaszcza dla mieszkańców oświetlonej stolicy. Specjalnie dla uczestników wydarzenia zorganizowano specjalny autobus ze stolicy. Szczegóły wydarzenia Piaseczyńska Noc Spadających Gwiazd dostępne są TUTAJ.

Kolejnego dnia, już w trakcie maksimum, mieszkańcy Warszawy będą mogli oglądać rój meteorów na przykład w Centrum Nauki Kopernik. Dla gości będą przygotowane prelekcje, teleskopy i leżaki. Co więcej, wokół CNK zostaną wygaszone światła, by obserwatorzy mogli lepiej cieszyć się widokiem nocnego nieba. Tej nocy zgaśnie też iluminacja na PGE Narodowym, więc również okolice Poniatówki będą świetną miejscówką na astronomiczne obserwacje.

Ale udział we wspólnych obserwacjach tego zjawiska mogą wziąć też mieszkańcy innych miast, bo z okazji maksimum roju Perseidów imprezy organizowane są też np.w Parku Kasprowicza w Szczecinie, w Parku Centralnym w Olsztynie czy na Kopcu Kraka w Krakowie.
Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Nauka/Perseidy-sierpien-2019.-Noc-spadajacych-gwiazd-kiedy-gdzie-i-o-ktorej-patrzec-w-niebo

W nocy z poniedziałku na wtorek (12/13 sierpnia) przypada maksimum aktywności roju Perseidów. To okazja do obserwacji licznych „spadających gwiazd”. Mniej więcej w tym terminie w różnych miejscach organizowane są astronomiczne pikniki i pokazy nieba.

Popularne określenie „spadająca gwiazda” to w języku astronomów „meteor” – krótkotrwały, świetlny ślad na niebie. Wbrew obiegowej nazwie, meteory nie są jednak gwiazdami. Zjawisko meteoru powstaje, gdy w ziemską atmosferę wpadnie mały skalny okruch z przestrzeni kosmicznej (tzw. meteoroid). Jeżeli bryła jest na tyle duża, by przetrwać lot przez atmosferę i spaść na powierzchnię, wówczas nazywana jest meteorytem. Szczególnie jasne meteory, których blask jest większy niż jasność planety Wenus, nazywane są bolidami.

Spadające gwiazdy można zobaczyć praktycznie przez cały rok – pojawiają się losowo, choć niektóre występują grupowo. Te drugie nazywane są rojami meteorów.

Znanych jest wiele rojów meteorów. Do najaktywniejszych i najbardziej regularnych należą właśnie sierpniowe Perseidy. Rój ten kojarzyli już starożytni. Inna jego nazwa to „łzy Świętego Wawrzyńca”, bowiem 10 sierpnia przypada rocznica jego męczeńskiej śmierci.

Cały okres aktywności Perseidów przypada od 17 lipca do 24 sierpnia. W okresie maksimum w ciągu godziny może się ich pojawić nawet do 150, a w ciągu 2-3 minut można obserwować od kilku do kilkunastu meteorów.

Są szybkie, mają białą barwę, a ich ślady przez moment „utrzymują się” na niebie.

Jak obserwować meteory? Nie wymaga to astronomicznego sprzętu, wystarczy gołe oko. Najlepiej znaleźć w okolicy miejsce, które jest najmniej oświetlone, by lampy nie świeciły w oczy. Im ciemniejsze – tym lepiej, bo więcej meteorów można wówczas dostrzec. Można patrzeć na całe niebo, przy czym najlepiej nie wpatrywać się w sam radiant (punkt na niebie, z którego meteory wydają się wylatywać), a na fragmenty nieba położone w odległości kilkudziesięciu stopni od niego (radiant Perseidów w okresie maksimum znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza).

Przy okazji podziwiania meteorów można też obserwacji innych obiektów na nocnym niebie. 12 sierpnia wieczorem nad południowym horyzontem widać Księżyc (prawie w pełni), a blisko niego świeci Saturn (po prawej stronie). Nieco dalej dostrzeżemy Jowisza. Z kolei wysoko na niebie można zobaczyć tzw. Trójkąt Letni. W jego wierzchołkach znajdują się trzy jasne gwiazdy: Wega z konstelacji Lutni, Deneb z gwiazdozbioru Łabędzia oraz Altair z Orła.

Perseidy to nic innego jak rój meteorów, pojawiający się w okresie letnim. Zjawisko to cieszy się ogromną popularnością, głównie ze względu na możliwość obserwacji perseidów podczas ciepłych, sierpniowych nocy. Dokładnie między 17 lipca a 24 sierpnia będzie można rozkoszować się ich widokiem na nocnym niebie. Kiedy i gdzie najlepiej obserwować ten zjawiskowy deszcz meteorów?

Perseidy – czym są?

Perseidy to jeden z najbardziej regularnych rojów meteorów, którego orbita przecina się każdego roku z ziemską w dniach 17 lipca – 24 sierpnia.

Najlepiej widoczne są pomiędzy 12 a 13 sierpnia – wtedy to obserwuje się maksimum roju. O perseidach mówiono już 2000 lat temu. Najwcześniejsze informacje o obserwacjach pochodzą z Dalekiego Wschodu. Perseidy nazywa się również „łzami świętego Wawrzyńca” – 10 sierpnia bowiem jest dniem jego męczeńskiej śmierci.

Perseidy najlepiej obserwować w drugiej połowie nocy i nad ranem. Zazwyczaj są widoczne na całym niebie, jednakże najlepiej na półkuli północnej.

Ich nazwa pochodzi od gwiazdy eta Persei. Kometa, od której pochodzą perseidy – 109P/Swift-Tuttle, przemieszczając się obok eta Persei, dochodzi do maksimum swojej aktywności.

Perseidy 2019 – kiedy obserwować?

  • W tym roku rój ma być najlepiej widoczny między 11 a 14 sierpnia – wtedy będzie można się spodziewać nawet 100 zdarzeń na godzinę każdej nocy.
  • Obserwacja deszczu meteorów nie wymaga specjalistycznego sprzętu – warto jednakże pamiętać, że perseidy są najlepiej widoczne w zacienionych miejscach.

Najlepiej więc oddalić się od jakichkolwiek źródeł światła i obserwować niebo za miastem, na leśnych polanach czy wzniesieniach. W tym roku zapowiadają się prawie idealne warunki do obserwacji, ponieważ księżyc znajduje się w okolicach nowiu, co oznacza, że jego blask nie będzie przeszkadzał. Utrudnieniem mogą okazać się chmury. Najwięcej wrażeń prognozuje się na noc między 12 a 13 sierpnia, wtedy to ma wystąpić maksimum roju.

Perseidy – co to takiego?

Perseidy to tak naprawdę pozostałości materii po komecie Swift-Tuttle. Meteory, które wpadają do atmosfery, spalają się tworząc ładny efekt. Przypominają spadające gwiazdy. Radiant roju Perseidów przemieszcza się przez gwiazdozbiory Kasjopei, Perseusza i Żyrafy. Maksimum aktywności przypada wtedy, gdy radiant znajduje się w pobliżu eta Persei. To gwiazda z gwiazdozbioru Perseusza. Właśnie dlatego rój meteorów po Swift-Tuttle został określony jako Perseidy.

Perseidy 2019: Kiedy Noc Spadających Gwiazd można oglądać w Polsce. To wyjątkowe zjawisko astronomiczne, jakim jest noc perseidów w tym roku przypadło w nocy z 12 na 13 sierpnia, ale równie dobrze widać je będzie później. Wówczas spadających gwiazd będzie najwięcej na polskim niebie. Tzw. spadające perseidy inaczej zwane spadającymi gwiazdami przyciągają fanów astronomii ale też romantyków. Jeśli jednak nie możecie podziwiać nocy perseidów akurat wtedy, to jeszcze nic straconego. Spadające gwiazdy, choć mniej liczne, będzie można na naszym niebie oglądać do 24 sierpnia 2019.

Noc perseidów w 2019 roku wypada w nocy z 12 na 13 sierpnia. Wówczas spadających gwiazd na niebie bbyło najwięcej, ale to nie znaczy, że to koniec tego zjawiska. Perseidy 2019 będą, choć w mniejszej liczbie, widoczne na naszym niebie niemal przez całą drugą połowę sierpnia.

NOC PERSEIDÓW 2019 TERMIN
Choć prawdziwe widowisko pojawiło się w 2016 roku – Ziemia wpadła w sam środek chmury drobin (co zdarza się co 12 lat), to i tym razem miłośnicy astronomii nie będą mieli powodów do narzekać. Znajdziemy się na skraju tego obłoku i na pewno efekt będzie niezwykły. Mamy szansę zobaczyć nawet 90 perseidów w ciągu godziny. Noc perseidów 2019 zapowiada się więc bardzo efektownie.

GDZIE OGLĄDAĆ PERSEIDY 2019 W NOC PERSEIDÓW?

Podziwianiu spadających perseidów sprzyja ciemne niebo. Dlatego spędzenie nocy perseidów w centrum miasta nie jest dobrym pomysłem. Tym bardziej, że obserwację utrudnić nam może Księżyc. Jego pełnia przypada na 15 sierpnia, a podczas nocy perseidów 2019 zobaczymy aż 80 proc. jego tarczy. Dlatego lepiej poszukać naprawdę zaciemnionego miejsca. Z pomocą przychodzi Planetarium Śląskie, tutaj tradycyjnie organizowane jest wspólne oglądanie perseidów. Warto wybrać się również w góy, lub na leśne polany.

Przed nami kilka sierpniowych nocy, w trakcie których będziemy mogli podziwiać prawdziwe spektakle „spadających gwiazd”, czyli Perseidów. Jak je dobrze sfotografować? Gdzie znaleźć najlepsze miejsce? Czy uda nam się zrobić zdjęcia zwykłym smartfonem? W tym roku nie będzie tak łatwo, jak rok wcześniej, ale i tak warto zarwać noc. 

Czym są Perseidy?

Nazwa Perseidy pochodzi od Gwiazdozbioru Perseusza, skąd wydają się nadlatywać, kiedy patrzymy na niebo. Perseidy są jednym z najbardziej regularnych rojów meteorów, których orbita przecina się co roku z ziemską. W zdecydowanej większości są to kosmiczne drobinki gubione przez kometę 109P/Swift-Tuttle, przelatującą w pobliżu Słońca. „Spadające gwiazdy” możemy obserwować, kiedy te drobinki wpadają w ziemską atmosferę.

Perseidy – kiedy fotografować?

W 2019 r. „spadające gwiazd” najlepiej fotografować w nocy z 12 na 13 sierpnia (poniedziałek-wtorek), kiedy to przypada maksimum Perseidów. Największe nasilenie jest przewidywane między 4:00 a 17:00 w dniu 13 sierpnia. Tego dnia słońce wzejdzie ok. 05:35, zatem nie jest to najlepszy układ czasowy — nad ranem i w dzień Perseidów nie będzie specjalnie widać. W dodatku 15 sierpnia będzie pełnia Księżyca, co dodatkowo utrudni fotografowane „spadających gwiazd” nocą. Na szczęście Perseidy są dobrze widoczne także w inne dni miesiąca. Między 11 a 14 sierpnia spodziewamy się ponad 100 „spadających gwiazd” w ciągu jednej godziny.

Perseidy – gdzie najlepiej obserwować?

Ogólna zasada mówi, że im ciemniej na ziemi, tym jaśniej na niebie. W pewnym sensie. Lampy na ulicach, w budynkach czy samochodach miast generują tzw. zanieczyszczenie świetle. Takie sztuczne światło ogranicza liczbę widzianych przez nas gwiazd oraz meteorów na niebie. Najlepiej zatem wyjechać z miasta w miejsce, gdzie jest naprawdę ciemno. Gdzie zatem szukać miejsce najlepszych do obserwacji Perseidów?

Perseidy – jak najlepiej fotografować? Fot. Spiros Vathis / Flickr

Najlepszymi miejscami będą parki ciemnego nieba, czyli obszary wyznaczone do ochrony przed zanieczyszczeniem światłem ciemności nocnej wyjątkowego środowiska naturalnego. Inaczej mówiąc, to rezerwaty ciemnego nieba, gdzie zamiast ochrony zwierząt, drzew i krzewów, dba się także o ochronę naturalnie ciemnego nieba nocą. Miejsca te są oddalone od mocnych źródeł sztucznego światła, zatem możemy tam podziwiać prawdziwie ciemne, a zarazem rozgwieżdżone niebo nocą.

Jeśli jednak wyjazd do któregoś z tych miejsc nie jest możliwy, to warto chociaż poszukać miejsca o mniejszym zanieczyszczeniu świetlnym na niebie niż w Warszawie czy Wrocławiu. Na mapie www.lightpollutionmap.info można dokładnie sprawdzić, gdzie jest najciemniej w twojej okolicy.

Perseidy – gdzie. Fot. www.lightpollutionmap.info

Będąc już za miastem, z dala od źródeł sztucznego światła, warto poszukać otwartej przestrzeni z możliwością obserwacji nieba we wszystkich kierunkach, jak np. polana czy wzgórza. W celu odnalezienia odpowiedniego miejsca na niebie, gdzie będą widoczne „spadające gwiazdy”, czyli radiantu, można skorzystać z darmowej aplikacji Google Sky Map lub innych programów do obserwacji nieba.

Fot. Jeff Sullivan / Flickr

Co zrobić, jeśli nie damy rady ruszyć się z miasta? Nie spodziewajmy się, że w centrum Warszawy, Wrocławia czy Gdańska zrobimy fascynujące zdjęcia Perseidów. Można oczywiście próbować po prostu umówić się ze znajomymi i wspólnie oglądać nocny spektakl. W stolicy organizowane są wspólne obserwacje „spadających gwiazd”. Można np. wybrać się do Centrum Nauki Kopernik. Władze Warszawy poszły na rękę i zdecydowały się wygasić na czas wspólnych obserwacji podświetlenie CNK, Stadionu Narodowego oraz Mostu Świętokrzyskiego, Poniatowskiego i Śląsko-Dąbrowskiego. Nawet jeśli nie uda się tam zrobić dobrych zdjęć, to przynajmniej będzie dobra, wspólna zabawa.

Mieszkając w Krakowie można wybrać się na kopiec Kraka. W Olsztynie odbędzie się Warmińską Noc Perseidów w Parku Centralnym. Z kolei w Szczecinie Perseidy będzie można wspólnie oglądać w Park Kasprowicza o godz. 21:00.

Jak fotografować Perseidy? Bez aparatu się nie obejdzie

Nocne zdjęcia nieba to jeden z tych rodzajów fotografii, gdzie smartfon się nie sprawdzi – nawet Huawei P30. Trzeba mieć aparat fotograficzny. To nie musi być od razu droga lustrzanka czy bezlusterkowiec z pełną klatką. Nawet zwykły, amatorski aparat się da radę. Pod kilkoma warunkami.

Fot. mLu.fotos / Flickr

Statyw i długie czasy naświetlania

Aparat musi stać na statywie, aby móc ustawić odpowiednio długie czasy naświetlania bez poruszenia zdjęcia. Aby uchwycić piękne, długie smugi świetlne, trzeba korzystać z możliwe jak najdłuższego czasu naświetlania, np. 25 sekund lub nawet więcej. Przy tak długim czasie nawet drobne drgnięcie aparatu, spowodowane wciśnięciem spustu migawki, może zepsuć zdjęcie. Warto zatem skorzystać z wężyka spustowego, wyzwalać aparat zdalnie z poziomu smartfona lub ustawić samowyzwalacz na kilka sekund.

Szeroki kąt i możliwie niska wartość przysłony

Idealnie byłoby ustawić ogniskową na szeroki kąt, gdzieś pomiędzy 10-24 mm. W ten sposób będziemy w stanie uchwycić w kadrze duży zakres nieba. Najlepiej jest korzystać z niskich wartości przysłony jak np. f/2.8 czy nawet f/1.4, o ile to oczywiście możliwe.

Fot. Lukas Schlagenhauf / Flickr

Rozsądna czułość ISO i interwałometr

Im wyższa wartość czułości ISO, tym łatwiej będzie uchwycić spadającą gwiazdę. Z drugiej strony większe ISO to większe szumy. Warto zatem samemu sprawdzić, jak radzi sobie aparat, zaczynając na ISO 800. Zazwyczaj powyżej ISO 3200 zdjęcia będą już mocno zaszumione.

Fotografowanie z pewnością ułatwi interwałometr czasowy, czyli funkcja aparatu umożliwiająca automatyczne robienie zdjęć w określonych odstępach czasu. Interwałometr mają niektóre aparaty, ale również pewne aplikacje do bezprzewodowego sterowania aparatami. Korzystając z tej funkcji nie tylko będziemy w stanie zaprogramować aparaty do wykonywania serii zdjęć, ale później także złożyć obrazy z kilku fotografii. Uzyskamy w ten sposób w jednym kadrze dużo więcej „spadających gwiazd”

Ostrość i format zapisu też mają znaczenie

Ostrość dobrze jest ustawiać manualnie, ale to nie takie proste. Można zatem ustawić ostrość na księżyc i tam ją zablokować, czyli po prostu wyłączyć autofokus. Warto zapisywać zdjęcia w formacie RAW, czyli formacie bezstratnym.

Perseidy 2019 – o czym jeszcze warto wiedzieć?

Fotografując Perseidy, warto odpowiednio się ubrać, wziąć koc lub leżak/składany fotel i komfortowo podziwiać nocny spektakl. W nocy lepiej nie spoglądać co chwilę na smartfona, ponieważ każde spojrzenie odzwyczaja na chwilę nasze oczy od panujących ciemności. W efekcie zobaczymy wtedy mniej Perseidów.

Wiele współczesnych aparatów i obiektywów ma funkcję stabilizacji obrazu. To świetny wynalazek, ale nie, jeśli aparat jest na statywie. Pamiętajmy zatem o wyłączeniu stabilizacji. Zadbajmy także o odpowiednią liczbę kart pamięci oraz akumulatorów, aby w środku nocy na odludziu nie zabrakło miejsca na zdjęcia lub zasilania.

Dołącz do dyskusji

Źródło: wprost.pl,dziennikzachodni.pl,wiadomości.radiozet.pl